MIT i LIT w praktyce ATEX – dwie temperatury, dwa zupełnie różne zagrożenia
MIT wygląda bezpiecznie. Liczba jest wysoka. 400 °C, 500 °C, czasem więcej.
I właśnie dlatego bywa tak niebezpieczna w interpretacji.
W strefach zagrożonych wybuchem wiele decyzji projektowych nadal opiera się wyłącznie na temperaturze zapłonu chmury pyłu, mimo że rzeczywiste zapłony bardzo często zaczynają się od cienkiej warstwy osadu na gorącej powierzchni. Tu wchodzi LIT – parametr, który potrafi obniżyć dopuszczalną temperaturę urządzeń nawet o kilkaset stopni.
Jeśli chcesz dobrać urządzenia ATEX świadomie, musisz rozumieć różnicę między MIT i LIT, a nie traktować ich jak zamienników.
Zapewnij swojej firmie ocenę zagrożeń, która realnie podnosi poziom bezpieczeństwa.
MIT i LIT to dwa różne zjawiska fizyczne, a nie dwa sposoby zapisu tej samej temperatury
MIT opisuje zapłon rozproszonej chmury pyłu w powietrzu, a LIT zapłon warstwy pyłu leżącej na gorącej powierzchni. To nie jest niuans terminologiczny. To fundamentalna różnica w mechanizmie zapłonu.
MIT (Minimum Ignition Temperature):
- dotyczy chmury pyłu unoszącej się w powietrzu,
- zapłon następuje w czasie milisekund,
- każda cząstka jest chłodzona przez powietrze,
- badanie odbywa się w piecu Godberta-Greenwalda.
LIT (Layer Ignition Temperature):
- dotyczy warstwy pyłu o grubości 5 mm na gorącej powierzchni,
- zapłon może nastąpić po kilkudziesięciu minutach lub godzinach,
- warstwa działa jak izolacja termiczna,
- badanie prowadzi się na rozgrzanej płycie (hot plate).
Efekt? Ten sam pył może mieć MIT = 520 °C i LIT = 160 °C. Różnica nie wynika z błędu pomiaru, tylko z fizyki.
Dlaczego warstwa pyłu zapala się szybciej niż chmura, mimo niższej temperatury?
Warstwa pyłu nagrzewa się inaczej niż cząstki zawieszone w powietrzu. I to właśnie ta różnica odpowiada za dramatycznie niższe wartości LIT.
W warstwie:
- dolne cząstki mają bezpośredni kontakt z gorącą powierzchnią,
- ciepło nie jest odprowadzane przez przepływ powietrza,
- powstaje efekt „termicznego koca”,
- temperatura przy styku z metalem jest wyższa niż na powierzchni warstwy.
Im drobniejszy pył:
- tym większa powierzchnia reakcji,
- tym szybsze utlenianie,
- tym niższa temperatura zapłonu.
Zmiana granulacji może obniżyć MIT lub LIT nawet o 200–220 °C.
Dlatego założenie, że „pył jest ten sam”, bardzo często prowadzi do błędnych klas temperaturowych.
Jeśli chcesz szerzej spojrzeć na to, jak różne mechanizmy zapłonu działają w praktyce, warto zestawić ten temat z analizą źródeł zapłonu w strefach zagrożonych wybuchem, bo to właśnie one inicjują oba scenariusze.
Jak MIT i LIT wpływają na dobór klasy temperaturowej urządzeń ATEX?
Klasa temperaturowa urządzenia zawsze musi wynikać z bardziej restrykcyjnego parametru – MIT lub LIT. Nie z wyższego. Z niższego.
Stosuje się dwie reguły:
- z MIT → maks. temperatura powierzchni = 2/3 × MIT,
- z LIT → maks. temperatura powierzchni = LIT – 75 °C.
Przykład:
- MIT = 400 °C → 2/3 × 400 = 267 °C,
- LIT = 250 °C → 250 – 75 = 175 °C.
Decyduje 175 °C, nie 267 °C. To oznacza T4 lub T5, a nie T3.
W praktyce:
- wysoka MIT nie chroni,
- niska LIT eliminuje całe grupy urządzeń,
- błędna klasa T to jeden z najczęstszych błędów audytowych ATEX.
Ten temat bardzo często wychodzi przy analizie dokumentacji – zwłaszcza gdy sprawdza się, co powinien zawierać DZPW, a czego w nim brakuje.
Grubość warstwy pyłu – parametr, który niemal zawsze jest pomijany
Normy określają LIT dla warstwy 5 mm, ale rzeczywiste warunki rzadko są normowe.
W praktyce warstwa:
- 10–20 mm może zapalić się przy niższej temperaturze niż zmierzona LIT,
- 5 mm wymaga dodatkowej oceny ryzyka,
- stale obecna warstwa oznacza realne ryzyko samozapłonu.
Dlatego ATEX zaleca:
- unikanie trwałych osadów,
- aktywne programy czyszczenia,
- monitoring temperatur powierzchni,
- aktualizację DZPW po każdej zmianie procesu.
Właśnie tu często pojawia się sprzężenie z innymi zagrożeniami, np. wtórnym wybuchem pyłu, który został oderwany od powierzchni.
Najczęstsze błędy interpretacyjne MIT i LIT w zakładach przemysłowych. Na co uważać?
Błędy w interpretacji MIT i LIT nie wynikają z braku danych, lecz z ich uproszczenia.
Najczęstsze z nich:
- MIT zawsze wyższe od LIT – nieprawda, np. mąka,
- T1 jest bezpieczniejsze niż T6 – odwrotnie,
- wysoka MIT wystarczy – LIT często decyduje,
- wynik z laboratorium = warunki hali – długotrwałe nagrzewanie zmienia wszystko.
Efekt końcowy:
- urządzenia pracujące za gorąco,
- brak monitoringu,
- fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Czy MIT i LIT zawsze występują razem?
Tak. Jeśli pył tworzy chmurę, może też tworzyć warstwę – oba parametry należy analizować równolegle.
Czy mogę dobrać urządzenie tylko na podstawie MIT?
Nie. LIT bardzo często jest parametrem limitującym, nawet przy wysokiej MIT.
Dlaczego LIT odejmuje się o 75 °C?
To bufor bezpieczeństwa uwzględniający długotrwałe nagrzewanie, nierówności powierzchni i lokalne przegrzewania.
Czy grubsza warstwa pyłu jest bezpieczniejsza?
Nie. Im grubsza warstwa, tym większy efekt izolacyjny i wyższe ryzyko zapłonu.
Kiedy trzeba wrócić do DZPW przy MIT/LIT?
Zawsze po zmianie pyłu, granulacji, temperatury otoczenia lub technologii.








